Dużo za dużo jak dla mnie jest przepisów na keto słodycze. Dlaczego? Gdyż to kusi, a nie pomaga. Keto nie ma być przecież kolejną dietą, z którą trzeba się uporać i jakoś ją przetrwać, aby osiągnąć swój cel.
Jak to faktycznie jest ze słodyczami w diecie ketogenicznej?
Ale czy na pewno te keto słodycze są takie złe? Czy naprawdę nie można ich jeść? Tak i nie – wszystko zależy od tego jak sobie radziłaś z pokusą na słodkie ( i nie chodzi mi tutaj o facetów ?) wcześniej. Jeżeli była albo i nadal jest to Twoja słabość, to radzę ograniczyć keto słodycze do minimum, a najlepiej postaraj się je całkowicie wyeliminować, aż do momentu całkowitej adaptacji. Następna zła wiadomość – nie chodzi tutaj maksymalnie o te trzy miesiące, tylko o czas, w którym będziesz totalnie pewna, że nie ciągnie Cię do słodkich smaków. Tylko w ten sposób uwolnisz się od uzależnienia i haju cukrowego. Jedząc słodycze, nawet gdy są keto, Twój mózg i nawyk jest nadal karmiony słodkim smakiem, a one nie odróżnią czy jest to mleczna czekolada napakowana węglowodanami czy keto mus czekoladowy. W ten sposób sama sobie utrudnisz zbicie wagi oraz narażasz się niepotrzebnie na ataki wilczego głodu. Jeżeli Twój jadłospis jest dobrze zbilansowany, to naprawdę nie będziesz miała ochoty, aby na Twoim talerzu znalazł się mus czekoladowy lub brownie, tylko bardziej będziesz pragnąć wątróbki lub steka.
Jak ja sobie radzę w keto z zachciankami na słodkie?
Ja mam problem, że jak już zacznę robić te wszystkie smakołyki typu serniki, lody, ciasta cytrynowe, bomby tłuszczowe, a nawet piec pieczywo, to niestety nie jestem w stanie utrzymać w ryzach mojego zapotrzebowania energetycznego i spożywam o wiele więcej kalorii niż spalam. Tutaj poczytasz o tym więcej ŚWIĘTY GRAL ODCHUDZANIA CZ.1 oraz ŚWIĘTY GRAL ODCHUDZANIA CZ.2. Efekt jest taki, że albo tyje, albo się źle czuję (pełny brzuch utrudnia wiele rzeczy) albo popadam wręcz w stan depresyjny, bo moja samoocena równa się zeru, i mam wrażenie, że z niczym w życiu sobie nie radzę, a już na bank z własną dietą. Jest to tym bardziej dołujące, gdyż mam świadomość, iż sama na siebie działam destrukcyjnie. Ten nastrój odbija się również na moich najbliższych, bo waga mi skacze, a ja nie radzę sobie zbyt dobrze z tym problemem i na wszystkich w koło się wściekam.
Znajdziesz u mnie sporo przepisów na słodkości, bo to przyciąga. Pomimo tego, iż postanowimy zmienić nawyki żywieniowe, to i tak jest nam ciężko, pogodzić się z zakazem jedzenia słodyczy oraz pieczywa. Gdy zdecydujemy się na pozbycie nadprogramowych kilogramów, to w gruncie rzeczy najchętniej korzystamy z diet, w których nie trzeba się wszystkiego wyrzekać. Jednak to nie jest mój cel, aby dać Ci przyzwolenie na bezkarne objadanie się słodyczami, bo bez deficytu kalorycznego nie schudniesz. Dzięki deserom, jednak mam możliwość przekonać wiele z was, że keto to dobrze zbilansowana dieta, z przeróżnymi przepisami kulinarnymi – również ze słodyczami – a nie tylko kawał krwistego mięsa rzucony na talerz z odrobiną zielonych warzyw typu szpinak. Osobiście przygotowuję te wszystkie smakołyki tylko w przypadkach, gdy mam gości lub na moje urodziny albo gdy mam ochotę zaskoczyć czymś miłym przyjaciół (tutaj mamy już do czynienia z nawykami ?).
Jakie są skutki jedzenia keto słodyczy w nadmiarze?
Następną ważną rzeczą, jest zwrócenie Twojej uwagi na to, iż keto słodycze zawierają bardzo dużo tłuszczów, które dostarczane organizmowi w nadmiarze, niestety, odkładają się w postaci tkanki tłuszczowej. Mitem ketogenicznego stylu żywienia jest twierdzenie, że możesz bez ograniczenia jeść tłuszcz. Dobrze zbilansowana dieta ketogeniczna to taka, która zapewni Ci wystarczającą ilość kaloryczną odpowiednią do Twojego zapotrzebowania energetycznego w ciągu dnia, a nie taka, która je w znaczny sposób przekracza. Energia w NADMIARZE nie wyparuje z Twojego organizmu tylko zostanie zmagazynowana. Chyba nie muszę pisać w jakiej formie.
Konsekwencją jedzenia keto słodyczy może być również wyrzucenie naszego organizmu ze stanu ketozy i ponowne czerpanie energii z węglowodanów. Dlaczego? Tutaj wracamy do początku mojego artykułu. Jeżeli nie potrafisz opanować łaknienia na słodkie, to niestety, nie zakończysz jedzenia na jednym kawałku sernika czy brownie, a te desery zawierają również węglowodany. Ser twarogowy zawiera węglowodany, orzechy zawierają węglowodany i nawet cukinia potrzebna do przygotowania brownie zawiera węglowodany. Faktem jest, że w jednej porcji nie ma ich zbyt wiele, ale już większa ilość zjedzonego ciasta spowoduje przekroczenie zalecanej ilości węglowodanów w diecie.
Kolejną rzeczą, o której zbytnio się nie słyszy jest ilość białka zawarta w keto słodyczach. I o ile dużo trenujesz to nie powinno Ci to zaszkodzić, to już przekroczenie zalecanej ilości białka może być problemem dla osób, które mają problem z insulinoopornością, gdyż powoduje ona podwyższenie cukru we krwi.
Należy wiec dobrze przeprowadzić analizę tego jak się czujesz po spożyciu nabiału lub tłuszczy nasyconych oraz skontrolować ilość ketonów we krwi, aby uniknąć rozczarowania. Każda z nas jest inna i każda z nas inaczej reaguje na produkty nawet gdy są to ketogeniczne produkty spożywcze.
Błędem jest również zastępowanie pełnowartościowego posiłku keto słodyczami. W tym przypadku unikniemy co prawda przekroczenia zapotrzebowania energetycznego, ale na pewno nie dostarczymy organizmowi wszystkich mikro- i makroelementów niezbędnych do jego prawidłowego funkcjonowania.
Gdzie szukać wartościowych przepisów na słodycze w diecie ketogenicznej?
Jestem teraz naprawdę przekonana, że zadajesz sobie pytanie – To jak mogę jeść keto słodycze czy nie? Wszystko jest dla ludzi, a więc możesz je jeść, tylko pamiętaj, że jest to pokusa, która w nadmiarze zaburza nie tylko redukcję masy ciała, ale również stan ketozy, w którym znajduje się Twój organizm. Jeżeli nie potrafisz się z nią uporać to w moim e-booku napisałam na ten temat trochę więcej słów więc zachęcam Cię do zakupów – KETO BIBLIA. KSIĘGA I:PRZEBUDZENIE
