- 30 g zmielonych migdałów
- 2 czubate łyżki mąki migdałowej odtłuszczonej
- 150 g mąki łubinowej
- 25 g babki płesznik
- 30 g nasion chia
- 1 łyżeczka soli himalajskiej
- ½ szklanki wody
- ½ szklanki wody mineralnej gazowanej
- 10 g proszku do pieczenia
- 4 łyżki ziaren sezamu
Nagrzej piekarnik do 180°C.
W misce wymieszaj razem wszystkie suche składniki pomijając nasiona sezamu. Dodaj wodę oraz wodę mineralną, która sprawi, że nasze bułki nie będą zbyt zbite i zagnieć delikatnie ciasto (bardzo ważne jest abyś nie zagniatała ciasta zbyt mocno i długo gdyż w efekcie końcowym bułki będą bardziej przypominały glinę niż pieczywo).
Odstaw na około 20 minut aby ciasto odpoczęło.
Blachę wyłóż papierem do pieczenia. Natłuszczonymi delikatnie dłońmi odrywaj kawałki ciasta i formuj bułeczki. Nie ugniataj ich zbyt mocno i nie staraj się aby były idealnie okrągłe (jakkolwiek to zabrzmi, te bułki nie są dla perfekcjonistek, gdyż nigdy nie uzyskasz idealnego kształtu ?). „Byle jakie” bułki obtocz w ziarnach sezamu i ułóż na blaszce w 3-centymetrowych odstępach. Wstaw do piekarnika i piecz używając funkcji góra/dół przez około 25 minut. Następnie przełącz piekarnik na funkcje termoobiegu i piecz jeszcze przez około 5 minut.
